Polskie „Steny” z Krakowa, Rzeszowa, Lwowa i Radomia.
Polskie „Steny” z krakowskich warsztatów przy ul. Mogilskiej 97.
Rusznikarską bazą wytwórczą krakowskich „Stenów” miały stać się warsztaty spółki Sypniewski-Jakubowski zajmujące się naprawą maszyn rolniczych. W 1940 r. Niemcy uznali warsztaty za zbyt małe w stosunku do zaspokojenia ich potrzeb więc zalecili rozbudowanie ich
o nowe i większe pomieszczenia. Rozbudowę warsztatów przy ul. Mogilskiej 97 podjęto wiosną 1941 r. a ukończono je w roku następnym. W świeżo postawionych warsztatach naprawiano maszyny rolnicze, wytwarzano młocarnie szerokomłotne, kieraty i inne narzędzia niezbędne rolnictwu. W pewnym momencie zakres kompetencji warsztatów został nawet poszerzony
o remontowanie samochodów dla Wehrmachtu, z okazji czego personel otrzymał specjalne ausweisy chroniące posiadacza w przypadku łapanki i pozwalające na dużą swobodę
w poruszaniu się.
Zgodnie z zamysłem i oczekiwaniami właścicieli, którzy aktywnie brali udział w konspiracji
zaczęto tu prowadzić prace związane z ruchem oporu, które przed rozpoczęciem budowy Stenów polegały głównie na naprawach broni. Często chowane w pośpiechu września 1939 r.
i źle zakonserwowane karabiny i pistolety nie nadawały się do dalszego użytku. Wymagały one dokładnego przeglądu, czyszczenia oraz usunięcia usterek czy nawet dorobienia nowych części
w miejsce tych zardzewiałych i zniszczonych. Uzupełniano tu również części do uszkodzonych
i zdekompletowanych „Shmeisserów” i „Bergmanów”, których podobno skompletowano około 10045.
Licznie zgromadzone maszyny rolnicze pozwalały ukryć konspiracyjny proceder. Dla żołnierzy
podziemia takie zaplecze produkcyjne było dobrym punktem kontaktowym, przez co coraz częściej zaczęto korzystać z pomocy zatrudnionych tu fachowców.
Nie chciano jednak zrezygnować z postawionego sobie głównego zadania jakim było
uruchomienie własnej produkcji „polskiego stena”. Gotową dokumentacje techniczną i projekt
przygotował inżynier Dominik Jura, który zrobił całość rysunków na podstawie swojego zrzutowego „Stena”. Konspiracją AK obejmowano stopniowo majstrów, techników oraz mechaników wtajemniczonych w niezbędnym zakresie pracy. Zaprzysiężona załoga montowni liczyła około 35 osób. Doliczyć trzeba również około 30 niewtajemniczonych uczniów wykonujących niektóre detale. W warsztatach pracowało łącznie 105 osób.
Prace przy wyrobie „Stenów” prowadzone były podczas dwóch zmian. Główne prace tokarskie
wykonywał Augustyn Sambor „Wrona” i jego współpracownicy, natomiast sztancowanie na prasach dozorował mistrz zmiany Marian Tokarz „Broniewski”. Prace takie jak cięcie rur, sztancowanie, wstępne szlifowanie elementów niedekonspirujących ich przeznaczenia wykonywali uczniowie warsztatów jawnie, nieświadomi swojego konspiracyjnego wkładu. Detale po wstępnej obróbce uczniowie transportowali do narzędziowni, gdzie była ona specjalnie przygotowywana poprzez umowne znakowanie czarnym lakierem do odbioru technicznego. Detale wykonane w całości i odebrane przez rusznikarza Jana Glice „Kurka” oddawano do magazynu narzędziowni, gdzie mieściło się pięć stanowisk montażu gotowego „Stena”. Całość sprawdzano przystrzeliwując peemy w betonowym tunelu poza halą. Gotowe „Steny” po przystrzelaniu i przeglądzie technicznym były pakowane po 20 sztuk i rozprowadzane.
Ze względu na prowadzenie remontu samochodów dla Wehrmachtu warsztaty nie były kontrolowane i nawiedzane przez inne organy okupacyjne.
Kłopoty z dostawami luf oraz drutu na sprężyny w maju i czerwcu 1943 r. spowodowały
spowolnienie produkcji. Zwiększano więc tempo pracy zaraz po uzyskaniu dostaw surowców głównie z Fabryki Zieleniewskiego w Krakowie. Od jesieni 1943 r. głównym dostawcą luf był zakład Teofila Czajkowskiego z Leszna 18 w Warszawie. Szacuje się, że z Warszawy do Krakowa mogło zostać dostarczone aż 2000-2500 kompletów luf. Pod koniec 1943 r. postanowiono uniezależnić się od dostaw luf organizując z Wiednia urządzenie do ich gwintowania.
Na przełom września i października 1942 r. datowany jest początek produkcji „polskiego stena”
w Krakowie. Już w październiku przywieziono pierwszą partie od nieznanego dotąd dostawcy
w ilości około 500 sztuk. Szacuje się również, że pierwszy prototypowy peem powstał już pod koniec października 1942 r., a seryjna produkcja lekko zmodyfikowanego modelu ruszyła na dobre już w styczniu 1943 r. Niesamowitym wydają się dane producentów, według których
z otrzymanej porcji luf oraz części do lutego uzyskano około 500 gotowych egzemplarzy rozwiezionych do Rzeszowa, Tarnowa i Lwowa.
Według innych danych i relacji szacuje się, że pierwsze prototypowe egzemplarze „Stenów”
zaczęto wytwarzać w „Montowni nr 5” na przełomie grudnia 1942 r. i stycznia 1943 r.,
a produkcja seryjna rozwinęła się dopiero w pierwszej połowie 1943 r.
„Polski Sten” produkowany w Krakowie różnił się nieznacznie od zrzutowego. Miał on zamiast
wystającego przeziernika nieznacznie wystającą z komory zamkowej szczerbinkę, Początkowe
egzemplarze krakowskiego peemu miały kolbę wykonaną na kształt kolby drewnianej zbliżonej do Stena Mk I. Później robiono już standardowe kolby z rurki i trzewika.

drewnianej z modelu Mk I. Broń ta używana była przez partyzantów z rejonu Gór Świętokrzyskich.
Źródło: https://muzeumarsenal.pl/pl/rok-szkolny/blog/280-konspiracyjny-sten
Z powodu wielu rozbieżnych relacji praktycznie niemożliwym staje się dokładne oszacowanie
ilości wyprodukowanych egzemplarzy peemów. Przedstawione wskaźniki podają bezpośredni
uczestnicy montażu. Według ich przekazów doliczyć się można według tych niższych danych około 3000 zmontowanych „Stenów”. Magazynier mówi natomiast o 4800 peemach które przeszły przez jego magazyn. Niektórzy inni świadkowie opowiadają się za 4000 sztukami.
W końcowej kalkulacji dorobku wytwórczego krakowskiej wytwórni „Stenów” jako wskaźnik
umowny i orientacyjny, przyjmuje za rozważaniami Kazimierza Satory liczbę wytworzonych 300
peemów ze świadomością, że prawdopodobnie było ich więcej, lecz nie można tego potwierdzić
w źródłach.
Polskie „Steny” z warsztatu Chaberki w Radomiu.
Na przełomie lat 1941-1942 r. na terenie Fabryki Broni w Radomiu zaczęto rozwijać działalność
konspiracyjną ZWZ/AK, aby w 1943 r. rozpocząć przygotowania do produkcji zmodyfikowanych
„Stenów”. Takiego zadania podjęło się towarzystwo konspiratorów z Fabryki Broni. Dokumentacje techniczną opracował zespół Stefana Okoniewskiego, po czym przystąpiono do przygotowywania narzędzi i oprzyrządowania niezbędnego do produkcji, łącznie z przeciągarką do gwintowania luf.
Gotowe oprzyrządowanie wraz z narzędziami transportowane były z terenu fabryki do warsztatu
znajdującego się w garażu Adama Chaberki przy ul. Kelles-Krauza 33. Ekipa Chaberki zajmowała się obróbką skrawaniem natomiast obróbką cieplną parał się Franciszek Markiewicz. Najwięcej kłopotów sprawiała produkcja luf ze względu na szczególny charakter fabryki i dozór Niemców.
Montażu „Stenów” dokonywano Głównie u Chaberki jak i w innych rzemieślniczych warsztatach
na terenie Radomia. Szacuje się, że w latach 1943-1944 na terenie miasta wyprodukowano od 80 do 100 peemów.
Sprawdź mój kanał YouTube Anatomia Broni Palnej.
Polskie „Steny” z Montowni M-8 w Trzcianie na Rzeszowszczyźnie.
O rzeszowskich Stenach wzmiankę znaleźć można w szczątkowych informacjach w źródłach
internetowym oraz kilku wzmiankach w książkach. Dowiadujemy się, że zostało
tu wyprodukowanych około kilkudziesięciu, a według niektórych źródeł nawet do kilkuset Stenów. Ponadto mówi się, że produkowane były tutaj lufy do peemów, oraz że montownia ta produkowała lufy dla innych podziemnych wytwórni tej broni.
Produkcją broni w rejonach Rzeszowa odbywała się w Trzcianie, a zajmowały się nią wydzielone
struktury AK. W skład placówki Armii Krajowej w Trzcianie wchodziły następujące wsie: Trzciana, Świlcza, Przybyszówka, Dabrowa, Woliczka, Błędowa, Zgłobieńska i Będziemyśl. Placówka ta wchodziła w skład obwodu AK Rzeszów, który był częścią Inspektoratu AK Rzeszów, a ten z kolei był częścią Okręgu AK Kraków. Dowództwo okręgu AK produkcję broni powołało pod nadzorem Produkcji Konspiracyjnej Okręgu Krakowskiego AK wraz z dwoma inspektoratami technicznymi.
W struktury „Ubezpieczalni Wschód” wchodziło kilkanaście wytwórni, w tym w Trzcianie pod
nazwą Montownia nr 8 (M-8), która funkcjonowała od listopada 1942 do połowy 1944 r.
i zajmowała się głównie montażem granatów i magazynków do peemów, a tuż przed akcją „Burza” przystąpiła do montowania peemów i stenów. Montownia działała aż do zakończenia okupacji niemieckiej.
Dodatkowo znaleźć można informacje, że szefostwo krakowskiej „Ubezpieczalni” okazało pomoc w uruchomieniu produkcji granatów, a później u schyłku 1943 r. również „Stenów”. Ciekawym jest, że montownia peemów na Rzeszowszczyźnie produkowała też swoje magazynki, których wykonano prawdopodobnie około 160 sztuk. Samych „Stenów” według inspektora technicznego „Ubezpieczalni Wschód” kapitana Władysława Homela „Lisa” zmontowano 58 sztuk. Edward Siekierka z Krakowa relacjonuje, że dla Rzeszowa wysyłane były półfabrykaty „Stena” w postaci osłony luf, pociętą stal na kolby, sztancowane drobne detale do kabłąków spustowych oraz części stalowe pocięte na komory zamkowe. Niestety pełniejszego udokumentowania brak, więc nie wiadomo, ile realnego dorobku wytwórczego można przypisać na poczet Rzeszowa
Polskie „Steny” Lwowskie.
Wzmiankę dotyczącą tego, iż taka wytwórnia peemów „Sten” istniała, można znaleźć
w szczątkowych ilościach w literaturze polskiej dotyczącej problemu konspiracyjnego wytwórstwa broni palnej. Podane jest tam, jak mało wiemy na temat takiej produkcji, jednak wiadomo, że takowa miała miejsce. Istnieją materiały potwierdzające, próby podjęcia produkcji na terenie Lwowa, którą zajął się brat „Lisa” Michał Homel, usiłujący zorganizować montownię
w jego rodzinnym domu na Kleparowie. Wielce ubolewamy nad tym, że karta zapewne niesamowicie ciekawej i pasjonującej produkcji uzbrojenia dla Państwa Podziemnego nie zachowała się, choć kto wie, może kiedyś wypłyną na wierzch jakieś informacje, wspomnienia czy dokumenty.

