Polskie "Steny" z rejonów świętokrzyskich

Polskie „Steny” z rejonów świętokrzyskich. Kolebka konspiracyjnej produkcji

Polskie „Steny” z warsztatu Marcina Nawrockiego w Skarżysku – Kamiennej.

W czasie okupacji niemieckiej w Skarżysku przy ulicy Wiejskiej 70 c, niem. Haupstrasse 70 c (po
wojnie ul. 1 Maja 70 c) Marcin Nawrocki będący absolwentem Państwowej Szkoły Budowy Maszyn w Grudziądzu, prowadził założony w 1937 r. warsztat mechaniczny występujący jako Zakład Mechaniczny i Odlewy Mosiężne. Właściciel nie stronił od działalności konspiracyjnej,
a od początku istniejącej na terenie Skarżyska-Kamiennej organizacji Polska Niepodległa pełnił funkcje rusznikarza pracując we własnym warsztacie.

Pod koniec 1942 r. do Marcina Nawrockiego zawitał jego brat stryjeczny Stefan, który po ucieczce z niewoli znalazł schronienie pracując jako rusznikarz w jego warsztacie, a już w czerwcu 1943 r. zaproponował bratu przystąpienie do produkcji „Stenów”. Po dostarczeniu do warsztatu zrzutowego „Stena” i odbyciu kolejnego dnia rozmowy z „Ponurym” uzgodniono uruchomienie produkcji peemów.

W wykonaniu detali trudnych do wyprodukowania w warsztacie pomagali zaufani ludzie między
innymi z Fabryki Amunicji w Skarżysku. Brat Marcina, Stanisław wykonał przy użyciu małej tokarki we własnym domu pięć pierwszych gładkich luf, gdyż warsztat nie dysponował przeciągarką ani innymi narzędziami do wykonania bruzd w środku lufy. Lufy wróciły z lasu od „Ponurego” na swoistą reklamacje, a po jakimś czasie udało się wykonać i nagwintować 20 luf przy użyciu przeciągaczy wykonanych w fabryce amunicji w Skarżysku – Kamiennej.

Marcin Nawrocki podaje, że partyzantom „Ponurego” przekazano od 16 do 18 gotowych peemów. Odbierane one były w kilku partiach przez Stefana Nawrockiego i Łączniczkę Halinę Dębinicką. Po sprawdzeniu i przystrzelaniu okazało się, że warsztat Nawrockiego dorobił się 18 kompletnych „Stenów”. Ich charakterystyczną cechą były zaokrąglone osłony przy wylocie lufy oraz składana kolba.

Replika "Stena" konstrukcji braci Nawrockich z charakterystyczną składaną kolbą
Replika „Stena” konstrukcji braci Nawrockich z charakterystyczną składaną kolbą. uzupełniająca polskie „Steny” o kolejny wariant konspiracyjny
Źródło: MYVIMU. My virtual museum. Muzeum użytkownika kmat.

Polskie „Steny” z Fabryki Tańskich i S-ka w Suchedniowie

W okresie okupacji niemieckiej Suchedniów był miejscem bardzo istotnych dla polskiej
konspiracji wydarzenia, które stanowi ważny element jego bogatej historii. To tutaj w Zakładach
Tańskiego w 1943 r. w fabryce maszyn rolniczych, rozpoczęto produkcję pistoletów maszynowych wzorowanych na angielskich Stenach MK II.

Podstawą organizacyjną konspiracyjnej produkcji „Stenów” w fabryce Tańskich w Suchedniowie
była jednostka remontu broni zorganizowana w u schyłku 1939 r. przez Andrzeja Wielechowicza
„Rosę” z „Polski Niepodległej”. Po wcieleniu PN do AK w kwietniu 1942 r. kontynuowali oni
działalność sabotażową oraz przygotowywało konspiracyjną produkcje amunicji, granatów
i uzbrojenia.

W lutym 1943 r. „Rosa” otrzymał od Józefa Romana Suligowskiego „Jakuba”, „Jastrzębia”
polecenie uruchomienia produkcji pistoletów maszynowych „Sten”. W tym czasie komendantem
z ramienia Polski Niepodległej w komórce remontu w fabryce Tańskich został Włodzimierz Ney
„Krzywy”. Suligowski wraz z Neyem i Wielechowiczem podjęli decyzje, że konstruktorem peemu
będzie inżynier Walery Zieleziński, a jego pomocnikiem Jerzy Hakenberg. Wielechowicz został
zastępcą Neya. W czasie sporządzania przez Zielezińskiego dokumentacji zapoczątkowano
produkcję detali peemu.

Pod koniec czerwca 1943 r. „Ponury” zaczyna rozpoznawać możliwość zorganizowania produkcji „Stenów” na własną rękę. Zostaje zaprowadzony do warsztatów Grawenderów w Skarżysku, gdzie naprawiana była broń oraz dorabiane lufy do Visów, jednak po zamordowaniu przez bandytów właścicieli zakładu, wdowa Aleksandra Grawender oraz pracownicy nie byli wtajemniczeni w konspiracje.

W tym samym czasie na przełomie czerwca i lipca 1943 r. Stefan Nawrocki „Jur” uruchamia
wyrób peemów w warsztacie swojego brata stryjecznego Marcina Nawrockiego w Skarżysku-
Kamiennej. Wykonano pokaźną część detali na podstawie angielskiego „Stena”, lecz aby broń była wygodniejsza podczas prowadzenia skrytych działań dywersyjnych zastosowano w nim kolbę składaną.

Tymczasem, gdy w zakładzie Tańskich w ramach Armii Krajowej dynamicznie rozwijała się
produkcja przez C-2E (kryptonim zakładu Tańskich z poprzednim dowództwem w PN) zaczęły
następować pewne komplikacje. Kierownik techniczny zakładu Kazimierz Czerniewski pytał
portiera, dlaczego wieczorami na hali świeci się światło a następnie zaczął nachalnie rozpytywać pracowników co robią po godzinach. Nie udała się więc próba konspiracyjnej produkcji bez wiedzy kierownika Czerniewskiego. Postanowiono jego również wciągnąć w szeregi konspiracji i produkcji peemu. Niestety ten nie zgodził się na produkcje „Stenów” w zakładzie. W związku z powyższym po paru dniach złożono w towarzystwie patrolu egzekucyjnego wizytę w domu Czerniewskich z zamiarem jego usunięcia. Po lamencie żony Czerniewski ustąpił i został włączony do produkcji przy oksydowaniu „Stenów”.

W połowie lipca 1943 r. „Ponury” przejął zespół produkcyjny C-2E gdzie do nadzoru
w Suchedniowie wyznaczył rusznikarza ze swojego oddziału Stefana Nawrockiego „Jurka”, który, z ramienia zgrupowania miał nadzorować produkcję peemów oraz mieć oko na Czerniewskiego ze względu na jego niejednoznaczne oceny przez pracowników. Jurek dostarczył do zakładu Tańskich części do peemów wykonane wcześniej w Skarżysku-Kamiennej pod jego nadzorem.

10 sierpnia 1943 r. „Ponury” otrzymuje trzy pierwsze „Steny” z produkcji nieseryjnej. Są to peemy opracowane jeszcze przez inżyniera Zielezińskiego z C-2E zmontowane przez Nawrockiego. Na przełomie sierpnia i września 1943 r. w zgrupowaniu „Ponurego”, „Habdank” i „Jaceck” organizują polowy warsztat remontowy w którym doprowadzają do stanu używalności kilka karabinów, pistoletów, rewolwerów oraz erkaemów. Był to początek pracy ludzi, którzy dzięki swojemu uporowi rozwinęli produkcję KISów w 1944 r.

W sierpniu 1943 r. nasila się konflikt pomiędzy Czerniewskim „Korebko” a Nawrockim „Jur”.
Była to raczej jednostronna niechęć ze strony Czerniewskiego, który nie przebierając w metodach próbował umniejszać fachowości Nawrockiego. Takie metody stosował zresztą również po wojnie w wielu wypowiedziach. „Korebko” starał się uzyskać niepodzielną władzę dyspozycyjną obejmującą sprawy organizacyjne, konstruktorskie, techniczne, finansowe i ochronę produkcji. Uważał się on za „komendanta i organizatora produkcji suchedniowskiej” i próbował podporządkować sobie „Jurka”cwbrew poleceniom „Ponurego”. Należy pamiętać, że faktycznie był on współorganizatorem produkcji, ale dopiero w późniejszej fazie i wciągnięty do konspiracji i wytwórstwa niejako pod przymusem. To „Ponury” ustalił, że Nawrocki będzie faktycznym kierownikiem produkcji peemów podczas oficjalnego piastowania stanowiska zastępcy „Korebki” w celach konspiracyjnych.

Dla zażegnania konfliktu w zakładzie, Czerniewski zostaje doprowadzony na Wykus w celu
rozmowy z „Ponurym”. Polecił on „Korebce” przyśpieszyć produkcję peemów, jednocześnie
obarczając jego i dyrektora Olbrycha odpowiedzialnością za dyscyplinę wykonawczą. Dozór
ze strony zgrupowania pozostał dalej w rękach Nawrockiego. Czerniewski podczas spotkania
przekonał „Ponurego”, żeby odejść od produkcji „Stenów” pomysłu „Jurka” ze składaną kolbą ze względu na większą pracochłonność oraz na trudniejsze rozpoznanie broni przez Niemców przy wpadce. W rzeczywistości chodziło o dalsze dyskredytowanie Nawrockiego w oczach Piwnika.

14 września 1943 r. do zgrupowania na Wykus dociera pierwszy „Sten” produkcji Suchedniowskiej. Był zmontowany z części dostarczonych z warsztatu Nawrockiego ze Skarżyska-Kamiennej a co za tym idzie posiadał on jeszcze składaną kolbę. Natomiast 6 października na Łąkach Samsonowskich dostarczono trzy kolejne suchedniowskie „Steny”.

7 października 1943 r. na odprawie w młynie Cioka, „Jurek” Nawrocki w obecności płk. Fieldorfa
„Nila” podarowuje „Ponuremu” peem swojej konstrukcji, który został wyprodukowany poza
zakładem w Suchedniowie. Na skutek zdrady „Motora” nastąpiła obława, z której na szczęście udało się uciec. Podczas prezentacji peemu, jeden z partyzantów wystrzelił przez przypadek krótką serię trzech strzałów w sufit. Opinia Czerniewskiego jakoby urwał się chwyt z mechanizmem spustowym, a to spowodowało opróżnienie całego magazynka jest bzdurą, gdyż „Ponury” już następnego dnia miał ten pistolet przy sobie chwaląc sobie jego sprawność, gdzie stał się on jego bronią osobistą. Z tym też peemem 11 listopada 1943 r. podczas koncentracji na Szczytniaku powstało jedno z najsłynniejszych zdjęć „Ponurego”.

Polskie "Steny" z rejonów świętokrzyskich
Major Jan Piwnik „Ponury” pozujący z pistoletem maszynowym produkcji Marcina
Nawrockiego „Jura”. Pistolet ten stał się jego bronią osobistą. Często mylony z KISem.

Źródło: https://dzieje.pl/sites/default/files/styles/open_article_750x0_/public/202206/piwnik_ponury.jpg?itok=xhf0ZpUu

Mówi się też, że inny mały, poręczny i przystosowany do noszenia w kieszeni nawet marynarki
pistolet skonstruował „Korebko”. Całość miała około 250 mm długości i posiadała dwa magazynki, jeden długi, drugi krótki. Pistolet, który otrzymał nazwę „Grot” na cześć aresztowanego Komendanta Głównego AK wykonał Olgierd Wiszniewski, lecz nie zdążył go wypróbować i przystrzelać.

16 Października nastąpiła kolejna dostawa „Stenów” z Suchedniowa.

Około 20 Października Jerzy Wojnowski „Motor” który był łącznikiem i zaufanym człowiekiem
„Ponurego” podjechał pod zakład Tańskich, gdzie został ochoczo zaproszony przez Czerniewskiego do środka. Miało to przynieść katastrofalne skutki dla całej konspiracji i produkcji peemów w Suchedniowie ze względu na to, że Wojnowski był również agentem Gestapo. Już niespełna dwa dni później do ludzi spoza konspiracji zaczynają dochodzić pogłoski jakoby w Suchedniowie na dużą skalę produkuje się broń dla partyzantów. Nawrocki zostaje natychmiastowo upoważniony przez „Ponurego” do wywiezienia broni do lasu. W tym czasie z Suchedniowa nikogo o tym nie informując ucieka Czerniewski wraz z rodziną tłumacząc się później, że wyjechał do Warszawy w sprawach kooperacyjnych. W rzeczywistości najpierw ukrył się w mieszkaniu Miazgów na Bzinie w Skarżysku, gdzie planował przeczekać niebezpieczeństwo. Następnie po nalocie na zakład faktycznie wyjechał do Warszawy.

25 października 1943 r., gdy nalot żandarmerii (Schupo) był już potwierdzony i nieunikniony,
zaczęto wieczorem ewakuować wszelkie kompromitujące materiały. Do lasu zostaje również
wywiezione 21 scalonych, lecz niedopasowanych stenów. Następnego dnia o godzinie 13 Niemcy wkraczają do fabryki Tańskich w Suchedniowie. Kilka osób zostaje aresztowanych a kilka zostaje wysłanych do obozu pracy Hasag w Skarżysku. W ręce Niemców wpada również prototypowy „Grot”. Tak kończy się produkcja „Stenów” w Suchedniowie.

Polskie "Steny" z rejonów świętokrzyskich
Ostatnia partia 21 suchedniowskich „Stenów” przed utratą ich w lesie po wsypie
„Motora”. Pierwszy od prawej Jan Piwnik „Ponury” drugi Stefan Nawrocki „Jurek” będący główną
osobą prowadzącą produkcje „Stenów” w zakładzie Tańskich w Suchedniowie.

Źródło: https://kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262,29473881,zdjecia-partyzantow-ak-i-ludnosci-cywilnej-z-czasow-
wojny-na.html

28 października z Wykusu partyzanci z drużyny ochronnej „Ponurego” wraz z „Jurkiem” pojechali przystrzelać partię 21 peemów. W tym czasie świetnie poinformowani przez zdrajcę „Motora” Niemcy planowali już przeciwpartyzancką akcje na zgrupowanie. Podczas tej obławy wszystkie 21 „Stenów” przepadło.


Kazimierz Czerniewski „Korebko” z trudem legalizuje swój pobyt w Warszawie. Zaczyna
przygotowywać tu uruchomienie produkcji broni odtwarzając dokumentacje, lecz na skutek kolejnej już zdrady „Motora” zostaje aresztowany 9 grudnia i zesłany do obozu koncentracyjnego.

Dorobek produkcyjny suchedniowskiej ekipy produkcyjnej szacuje się na około 40 peemów.
Wedle „Habdanka” do zgrupowania „Ponurego” trafiły łącznie 34 „Steny”. Przypuszcza się, iż
z resztek części pozostałych po wsypie udało się jeszcze zmontować trzy peemy, a gdyby doliczyć do dorobku suchedniowskiego pistolet podarowany „Ponuremu” oraz prototyp „Grota” Czerniewskiego, to faktyczna ilość wyprodukowanej broni plasowałaby się w liczbie 39 sztuk

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *