Glock Brazil lvl 3. Końcowy etap modyfikacji brazylijskiego Glocka.
Glock Brazil lvl 3 to końcowy etap projektu, który rozwijałem przez dłuższy czas na kanale Anatomia Broni Palnej. Punktem wyjścia był Glock 17 Gen 3 przeznaczony pierwotnie na rynek brazylijski. Sama baza była więc dobrze znana, prosta i sprawdzona. To nadal Glock, czyli jedna z najbardziej wdzięcznych platform do modyfikacji, tuningu i budowy pistoletu pod konkretnego użytkownika.
Od początku nie chciałem jednak robić z tego przypadkowego zestawu części. Ten projekt nie powstał po to, żeby nałożyć na pistolet jak najwięcej dodatków i udawać, że każda modyfikacja jest niezbędna. Glock Brazil rozwijał się etapami. Każdy kolejny poziom miał wynikać z praktyki, strzelania, własnych potrzeb i tego, co faktycznie chciałem poprawić w pistolecie.
Właśnie dlatego Glock Brazil lvl 3 traktuję jako domknięcie całego cyklu. To już nie jest tylko Glock z kilkoma zmianami. To kompletna konfiguracja, która obejmuje zamek przygotowany pod kolimator, powłokę Cerakote DFL, Radian Guardian, Holosun 507 Comp, zmodyfikowany chwyt, dopracowane elementy sterujące, testowy zestaw sprężyn, przedłużone stopki magazynka, latarkę oraz kabury przygotowane pod konkretną konfigurację broni.
Dopełnieniem artykułu jest film o Glock Brazil lvl 3, którego premiera została zaplanowana na piątek, 3 lipca 2026 roku, o godzinie 17:00. W materiale wideo pokazuję pistolet, omawiam poszczególne elementy i rozwijam część tematów, które w tym wpisie opisuję bardziej porządkująco. Ten artykuł ma zebrać cały projekt w jednym miejscu i domknąć cykl modyfikacji brazylijskiego Glocka.
Glock 17 Gen 3 jako baza pod tuning pistoletu Glock
Glock zawsze był dobrą bazą do tuningu. Można oczywiście dyskutować o ergonomii fabrycznego chwytu, kącie pochylenia rękojeści, spuście czy przyrządach celowniczych,
ale trudno odmówić tej konstrukcji prostoty, trwałości i ogromnego zaplecza części. Właśnie dlatego Glock 17 Gen 3 Brazil był dla mnie naturalnym punktem wyjścia.
Nie chodziło o zrobienie pistoletu wyczynowego od podstaw. Chciałem zachować charakter Glocka, ale poprawić te elementy, które mają znaczenie przy pracy z kolimatorem, dynamicznym strzelaniu i treningu na pasie. W praktyce oznaczało to modernizację górnej części pistoletu, poprawę chwytu, dopracowanie obsługi magazynka, pracę nad mechanizmem spustowym
i dobranie kabur do gotowej konfiguracji.

To ważne, ponieważ tuning pistoletu Glock bardzo łatwo może pójść w złą stronę. Można wymienić dużo części, a finalnie nie uzyskać żadnego realnego efektu poza zmianą wyglądu.
W tym projekcie założenie było inne. Każdy element miał mieć swoje uzasadnienie. Jeżeli coś trafiło do Glock Brazil lvl 3, to dlatego, że poprawiało ergonomię, celowanie, pracę broni, obsługę albo kompletność całego zestawu.
LifeGun jako pomysłodawca cyklu Glock Brazil
Cały cykl ewolucji brazylijskiego Glocka w dużej mierze powstał dzięki sklepowi LifeGun. To właśnie LifeGun był pomysłodawcą tego cyklu i bardzo mocno pomógł mi przy jego realizacji. Bez ich udziału projekt najprawdopodobniej nie powstałby w takiej formie.
LifeGun wyposażył mnie w elementy do wcześniejszych etapów oraz do obecnej konfiguracji lvl 3. W przypadku końcowego etapu projektu mówimy między innymi o latarce Glock GTL II oraz płytce Radian Guardian. To nie była jednorazowa pomoc przy jednym dodatku, tylko realny udział w budowie całej koncepcji pokazującej, jak może rozwijać się Glock 17 Gen 3.
Dla mnie jest to istotne, bo Glock Brazil nie był pojedynczym materiałem o jednej części. To był cykl. Najpierw pojawiły się wcześniejsze etapy, później kolejne zmiany, a teraz doszliśmy do konfiguracji, która zamyka projekt jako spójną całość. W poprzednich materiałach pokazywałem rozwój tego pistoletu krok po kroku, dlatego jeżeli ktoś chce zobaczyć cały kontekst, warto wrócić również do wcześniejszych filmów z cyklu.
Zamek, frez MOS i Cerakote DFL w Rusznikarni Top Gun
Jedną z najważniejszych modyfikacji w Glock Brazil lvl 3 była praca przy zamku. Zamek trafił do Rusznikarni Top Gun, gdzie wykonano frez pod montaż kolimatora w standardzie Glock MOS. To rozwiązanie było dla mnie zdecydowanie bardziej sensowne niż montaż kolimatora w miejsce szczerbinki albo stosowanie wysokich płytek, które traktuję raczej jako półśrodek.
Kolimator na pistolecie pracuje w trudnych warunkach. Jest zamontowany na zamku, więc przy każdym strzale porusza się razem z nim. Dostaje przyspieszenia, wibracje, kontakt z osadami prochowymi i obciążenia wynikające z dynamicznego użytkowania broni. Dlatego montaż musi być stabilny, powtarzalny i wykonany w sposób, który nie budzi wątpliwości po kilku treningach.
Frez w standardzie Glock MOS daje większą uniwersalność i pozwala korzystać z popularnych rozwiązań montażowych. Dzięki temu Glock 17 Gen 3, który fabrycznie nie był pistoletem przygotowanym pod optykę, stał się nowoczesną platformą do pracy z kolimatorem.
W Rusznikarni Top Gun wykonano również powłokę Cerakote DFL. Tutaj warto podkreślić, że DFL nie jest zwykłym Cerakote robionym wyłącznie dla koloru. W skrócie można powiedzieć, że jest to powłoka bardziej robocza niż dekoracyjna.
Nie będę w tym miejscu robił pełnego wykładu technologicznego, bo szerzej omawiam to
w filmie. Najważniejsze jest to, że DFL ma tworzyć cienką warstwę roboczą, ograniczać tarcie
i poprawiać charakterystykę powierzchni pracujących. Na zamku pistoletu ma to sens, bo zamek stale pracuje na prowadnicach, wchodzi w kontakt z osadami, zabrudzeniami i kaburą.
Trzeba też pamiętać, że taka powłoka może się układać i wycierać na powierzchniach współpracujących. Nie należy traktować tego automatycznie jako wady. W przypadku powłok roboczych ślady pracy mogą być czymś normalnym, szczególnie tam, gdzie elementy faktycznie ze sobą współpracują. Glock Brazil lvl 3 nie jest pistoletem do gabloty, tylko konfiguracją, która po prostu ma dostawać w tyłek.
Płytka ochronno montażowa Radian Guardian
Na zamku pojawił się Radian Guardian dostarczony przez LifeGun. To jeden z najważniejszych elementów tej konfiguracji, bo łączy kilka funkcji jednocześnie. Jest płytką montażową, osłoną kolimatora i systemem zintegrowanych przyrządów celowniczych.
W przypadku pistoletu z kolimatorem ochrona optyki ma realne znaczenie. Kolimator zamontowany na zamku pracuje intensywnie, jest narażony na zabrudzenia, kontakt z kaburą, uderzenia i normalne eksploatacyjne traktowanie. Radian Guardian porządkuje cały temat montażu i dodaje mechaniczną ochronę optyki.

Bardzo ważne są również zintegrowane przyrządy celownicze. Kolimator jest podstawowym systemem celowania, ale nie musi być jedynym. Jeżeli optyka zgaśnie, zabrudzi się albo z jakiegoś powodu przestanie być czytelna, dobrze mieć awaryjny punkt odniesienia. Właśnie dlatego Radian Guardian dobrze pasuje do koncepcji Glock Brazil lvl 3. To nie jest tylko dodatek wizualny, ale element budujący pełniejszy i bardziej kompletny system.
Holosun 507 Comp w projekcie Glock Brazil lvl 3
Kolimatorem zastosowanym w Glock Brazil lvl 3 jest Holosun 507 Comp RD. W artykule nie będę rozpisywał całej historii zakupu, bo o tym opowiadam w filmie. Z punktu widzenia samego projektu ważne jest to, że 507 Comp bardzo dobrze pasuje do dynamicznego strzelania
z pistoletu.
Największą zaletą tego kolimatora jest duże okno. Przy statycznym strzelaniu można oczywiście używać mniejszych kolimatorów i nadal uzyskiwać bardzo dobre wyniki. Przy szybkim dobyciu, przejściach między celami, pracy w ruchu i strzelaniu dynamicznym większe okno daje jednak zauważalny komfort. Łatwiej odnaleźć kropkę, łatwiej obserwować jej powrót i łatwiej utrzymać świadomość tego, co dzieje się na celu.
Holosun 507 Comp pozwala też pracować na różnych siatkach. Można korzystać z samej kropki, ale można też używać konfiguracji z okręgiem. Przy wolniejszym strzelaniu sama kropka daje czysty obraz. Przy szybszej pracy okrąg pomaga szybciej odnaleźć punkt celowniczy w oknie. Właśnie dlatego Holosun 507 Comp jest jednym z elementów, które najmocniej zmieniają charakter tego Glocka.

W praktyce Glock Brazil lvl 3 z Holosunem 507 Comp jest po prostu bardziej czytelny. Optyka ułatwia szybkie wejście na cel, a połączenie jej z Radian Guardianem sprawia, że cały system celowania jest bardziej pancerny.
Weapon Wizzards i płytka oporowa
W projekcie pojawiła się również płytka oporowa Weapon Wizzards. To prezent od Jakuba, za który serdecznie dziękuję. Na pierwszy rzut oka może wydawać się detalem, ale właśnie takie detale budują spójność całego projektu.
Glock jest platformą, którą bardzo łatwo przerobić w przypadkową zbieraninę części. Wystarczy kupować dodatki bez większego planu i po chwili pistolet przestaje być przemyślaną konfiguracją, a zaczyna być katalogowym składakiem. W Glock Brazil lvl 3 chciałem tego uniknąć. Płytka oporowa Weapon Wizzards jest jednym z tych elementów, które dopełniają projekt i wpisują się w jego konsekwentny charakter.

Stippling od Rogera i pełna poprawa ergonomii chwytu
Bardzo dużą zmianą w projekcie był szkielet. Tutaj bezbłędną pracę wykonał sam niepowtarzalny Roger Stippling. Zakres modyfikacji był szeroki i obejmował stippling, podcięcia, modyfikację chwytu, usunięcie „finger grooves”, teksturę hybrydową, wypalenie logo z boku oraz pełną poprawę ergonomii.
Fabryczny chwyt Glocka jest poprawny, ale nie każdemu odpowiada. W trzeciej generacji mamy charakterystyczne wybrania pod palce, które dla jednych są akceptowalne, a innym przeszkadzają w uzyskaniu wysokiego i powtarzalnego chwytu. Przy wolnym strzelaniu nie zawsze widać problem. Przy dynamicznej pracy zaczyna mieć to duże znaczenie.
Stippling zastosowany w tym pistolecie ma charakter hybrydowy i sportowy. Nie chodziło
o stworzenie agresywnej tarki, która wygląda efektownie, ale po dłuższym treningu zaczyna przeszkadzać. Chodziło o pewniejszy chwyt, lepszą kontrolę pistoletu i większą powtarzalność przy szybkim strzelaniu.
Przy pracy z kolimatorem chwyt ma jeszcze większe znaczenie. Jeżeli pistolet za każdym razem wraca inaczej, kropka również będzie zachowywać się mniej przewidywalnie. Dobrze wykonany stippling i poprawiona ergonomia pozwalają lepiej kontrolować broń, szybciej wracać na cel
i pracować bardziej powtarzalnie.
Graty z USA, Tyrant CNC, Gunslinger
Ważnym elementem projektu była również logistyka, czyli sprowadzenie części ze Stanów. Tutaj duże podziękowania należą się firmie Gunslinger i Alexowi, właścicielowi Gunslingera, za ogarnięcie wszystkich części z USA.
Przy takich projektach często największym problemem nie jest samo wymyślenie konfiguracji, tylko realne zdobycie konkretnych elementów. W Glock Brazil lvl 3 pojawiły się części, których nie zawsze da się po prostu kupić od ręki w Polsce. Gunslinger pomógł sprowadzić między innymi elementy Tyrant CNC, w tym zrzut zamka, język spustowy wraz z szyną oraz lejek.
To ważne, bo tuning pistoletu Glock nie kończy się na samej liście części. Trzeba jeszcze dopilnować, żeby konkretne elementy dotarły, pasowały do danej generacji, miały sens w całym projekcie i nie tworzyły przypadkowej mieszanki dodatków. W tym przypadku chodziło o zachowanie spójności konfiguracji, a nie o samo dokładanie kolejnych elementów dla efektu.
Elementy Tyrant CNC wpisują się w kierunek tego projektu. Mają poprawiać obsługę, ergonomię i pracę z pistoletem, ale bez odchodzenia od ogólnej prostoty Glocka. Właśnie dlatego traktuję je jako część większej całości, a nie jako osobny pokazowy dodatek.
Sprężyny Anatomia Broni Palnej i LifeGun
Po modyfikacjach zewnętrznych, poprawie chwytu i dopracowaniu elementów sterujących przyszedł czas na temat, którego nie widać od razu na zdjęciach, ale który ma duże znaczenie podczas strzelania. Chodzi o sprężyny stworzone przeze mnie jako Anatomia Broni Palnej
w kooperacji z LifeGun.
W tym projekcie zastosowany został testowy zestaw obejmujący sprężyny iglicy, szyny spustowej oraz bezpiecznika iglicy. W najbliższym czasie zestaw ma pojawić się w ofercie LifeGun, dlatego nie chcę w tym artykule wchodzić w pełne szczegóły techniczne. Temat sprężyn zasługuje na osobny materiał, bo ich wpływ na pracę mechanizmu spustowego warto omówić dokładniej.
Najważniejsze założenie było proste: poprawić pracę i wagę spustu, ale bez robienia z Glocka kapryśnej konstrukcji, która działa tylko w idealnych warunkach. W Glocku bardzo łatwo przesadzić z modyfikacjami mechanizmu spustowego. Można uzyskać przyjemniejsze odczucie na sucho, ale jednocześnie pogorszyć powtarzalność albo niezawodność. Dlatego zależało mi na rozwiązaniu, które będzie miało sens użytkowy, a nie tylko efekt katalogowy.
To jeden z bardziej autorskich elementów całego projektu. W Glock Brazil lvl 3 nie ograniczyłem się wyłącznie do gotowych części z półki. W pewnym momencie projekt wszedł także w obszar własnych rozwiązań, testów i współpracy z LifeGun. Właśnie dlatego sprężyny traktuję jako ważny element domykający cały cykl.
Przedłużone stopki magazynka FTCS
W projekcie pojawiły się również przedłużone stopki magazynka FTCS o pojemności plus dwa naboje. To kolejny element, który ma sens w pistolecie używanym treningowo i dynamicznie.
Przy szybkich wymianach magazynka większa stopka daje pewniejszy chwyt, ułatwia dobijanie magazynka i poprawia komfort dobycia. Nie jest to część, która sama z siebie zmienia cały pistolet, ale w kompletnej konfiguracji ma znaczenie. Szczególnie wtedy, kiedy broń, magazynki i kabura mają pracować razem.
W Glock Brazil lvl 3 stopki FTCS wpisują się w założenie budowy całego systemu. Pistolet ma być nie tylko dobrze skonfigurowany na stole, ale również wygodny podczas realnego treningu. Magazynki są częścią tej układanki tak samo jak kolimator, kabura czy chwyt.
Glock GTL II, czyli użytkowy charakter projektu
W projekcie znalazła się też latarka Glock GTL II dostarczona przez LifeGun. Ten element mocno podkreśla użytkowy charakter pistoletu. Glock Brazil lvl 3 nie miał być wyłącznie sportową konfiguracją z dużym kolimatorem. Chciałem, żeby nadal było w nim czuć Glocka jako broń użytkową, tylko rozwiniętą pod moje potrzeby.
Latarka w pistolecie zmienia sposób myślenia o konfiguracji. Wymusza dobór odpowiedniej kabury, wpływa na gabaryt zestawu i sprawia, że pistolet przestaje być wyłącznie bronią do strzelania na osi w dobrym świetle. Oczywiście nie każdy Glock musi mieć latarkę, ale w tym projekcie GTL II dobrze pasuje do całości.
Dodatkowo Glock GTL II ma też swój charakter wizualny. Pasuje do klimatu pistoletu i nie robi z niego anonimowej konfiguracji z przypadkową latarką pod szyną. W Glock Brazil lvl 3 chciałem zachować spójność techniczną i wizualną, a ten element dobrze wpisuje się w oba założenia.

Warriorholster Fullguard Speedlock i skórzana kabura pod Glock Brazil lvl 3
Osobny temat to kabury, bo przy takim pistolecie nie można traktować ich jako przypadkowego dodatku. Jeżeli mamy Glocka z kolimatorem, Radian Guardianem, latarką i zmodyfikowanymi elementami sterującymi, to zwykła kabura do seryjnego Glocka przestaje mieć sens. Potrzebne jest rozwiązanie dopasowane do konkretnej konfiguracji broni.
W tym miejscu w projekcie pojawił się Warriorholster. Od Warriorholster pochodzi kabura Fullguard Speedlock oraz skórzana kabura przygotowana również pod latarkę i kolimator.
W filmie omawiam ten temat szerzej, ale już w artykule warto zaznaczyć, że kabura jest częścią systemu, a nie dodatkiem kupowanym na końcu bez większego zastanowienia.
Warriorholster Fullguard Speedlock dobrze pasuje do charakteru Glock Brazil lvl 3, ponieważ pozwala pracować z pistoletem na pasie, z uwzględnieniem optyki i latarki. Przy pistolecie przeznaczonym do treningu dynamicznego retencja, powtarzalne dobycie i stabilne trzymanie broni mają realne znaczenie.
Można zbudować bardzo dobry pistolet, zamontować kolimator, poprawić chwyt i dobrać elementy sterujące, ale jeżeli później włoży się go do źle dobranej kabury, cały projekt traci sens. Broń nie działa w próżni. Liczy się pełny zestaw: pistolet, optyka, latarka, chwyt, magazynki, pas i kabura.
Pełna lista modyfikacji Glock Brazil lvl 3
Glock Brazil lvl 3 obejmuje zamek z frezem w standardzie Glock MOS, powłokę Cerakote DFL wykonaną w Rusznikarni Top Gun, Radian Guardian dostarczony przez LifeGun, kolimator Holosun 507 Comp RD, płytkę oporową Weapon Wizzards, pełną modyfikację chwytu wykonaną przez Roger Stippling, elementy Tyrant CNC sprowadzone przez Gunslinger, testowy zestaw sprężyn Anatomia Broni Palnej opracowany w kooperacji z LifeGun, przedłużone stopki magazynka +2 od FTCS, latarkę Glock GTL II oraz kabury Warriorholster przygotowane pod konkretną konfigurację pistoletu.
Najważniejsze jest jednak to, że nie traktuję tej listy jako zbioru przypadkowych dodatków. Każdy element miał spełniać konkretną funkcję. Zamek miał zostać przygotowany pod optykę. Radian Guardian miał uporządkować montaż i ochronić kolimator. Holosun 507 Comp miał poprawić czytelność celowania. Stippling miał poprawić kontrolę chwytu. Sprężyny miały wpłynąć na pracę i wagę spustu. Stopki magazynka miały ułatwić manipulacje. Kabury miały pozwolić normalnie pracować z pistoletem jako pełnym zestawem.
To właśnie odróżnia sensowny tuning pistoletu Glock od przypadkowego dokładania części.
W dobrym projekcie elementy powinny ze sobą współpracować. W Glock Brazil lvl 3 zależało mi właśnie na takim efekcie.
Czy warto tuningować Glocka 17 Gen 3
Moim zdaniem Glock 17 Gen 3 nadal ma ogromny sens jako baza do modyfikacji. Nie jest to najnowsza generacja, nie ma fabrycznie wszystkiego, co oferują współczesne pistolety przygotowane pod optykę, ale właśnie dlatego daje duże pole do pracy. Można go rozwijać etapami, poprawiać konkretne rzeczy i budować konfigurację pod własne potrzeby.
Nie oznacza to, że każdy powinien iść w taki zakres zmian. Jeżeli ktoś strzela okazjonalnie, seryjny Glock będzie działał i nie ma sensu udawać, że bez kolimatora, stipplingu, sprężyn, latarki i kabury z retencją nie da się normalnie strzelać. Da się. Glock w wersji seryjnej pozostaje prostą i skuteczną konstrukcją.
Jeżeli jednak ktoś chce pracować z kolimatorem, strzela dynamicznie, trenuje dobycie, korzysta z pasa i chce dopasować pistolet do siebie, wtedy modyfikacje zaczynają mieć sens. Kluczowe jest tylko to, żeby nie zaczynać od katalogu części. Najpierw trzeba strzelać, sprawdzić, co faktycznie przeszkadza, a dopiero później dobierać rozwiązania.
Glock Brazil lvl 3 jest właśnie takim projektem. Nie powstał jednego dnia i nie był robiony według zasady „wymieńmy wszystko, co się da”. To pistolet rozwijany etapami, z konkretnym celem i konkretnymi partnerami, którzy pomogli doprowadzić go do obecnej formy.
Partnerzy projektu Glock Brazil lvl 3
Ten projekt nie powstałby w takiej formie bez ludzi i firm, które pomogły mi na różnych etapach. Przede wszystkim dziękuję LifeGun, bo to oni byli pomysłodawcą całego cyklu ewolucji brazylijskiego Glocka i bardzo mocno pomogli mi przy jego realizacji. LifeGun wyposażył mnie w elementy do wcześniejszych etapów oraz do lvl 3, w tym latarkę Glock GTL II i Radian Guardian. To również z LifeGun powstał temat testowego zestawu sprężyn Anatomia Broni Palnej, który w najbliższym czasie ma pojawić się w ich ofercie.
Dziękuję Weapon Wizzards za płytkę oporową i udział w projekcie. Dziękuję Rusznikarni Top Gun za prace przy zamku, frezowanie w standardzie Glock MOS oraz wykonanie powłoki Cerakote DFL. Dziękuję Roger Stippling za pełną poprawę ergonomii chwytu, stippling, podcięcia, usunięcie finger grooves, teksturę hybrydową i dopracowanie szkieletu.
Dziękuję Gunslingerowi i Alexowi za sprowadzenie części z USA, w tym elementów Tyrant CNC. Dziękuję Warriorholster za kabury przygotowane pod konkretną konfigurację Glock Brazil lvl 3, czyli pod pistolet z kolimatorem, Radian Guardianem i latarką. Dziękuję również FTCS za przedłużone stopki magazynka plus dwa naboje.
Każdy z tych partnerów dołożył do projektu coś konkretnego. Jedni pomogli z częściami, inni z logistyką, inni z wykonaniem prac, a jeszcze inni z dopracowaniem całego zestawu. Dzięki temu Glock Brazil lvl 3 jest nie tylko zmodyfikowanym pistoletem, ale też efektem współpracy wielu osób i firm, którym zależało na tym, żeby projekt miał sens.
Glock Brazil lvl 3 jako domknięcie cyklu
Glock Brazil lvl 3 traktuję jako końcowy etap modyfikacji brazylijskiego Glocka. Nie oznacza to, że przy tym pistolecie nigdy już nic się nie zmieni, bo w takich projektach zawsze może pojawić się nowy pomysł albo kolejny element do sprawdzenia. Natomiast jako cykl materiałów i jako koncepcja rozwoju tego konkretnego Glocka projekt został domknięty.
Ten pistolet ma już własny charakter. Ma zamek przygotowany pod optykę, powłokę roboczą, kolimator Holosun 507 Comp, Radian Guardian, poprawiony chwyt, testowy zestaw sprężyn, elementy Tyrant CNC, przedłużone stopki, latarkę i kabury dopasowane do całego zestawu. To nie jest już zwykły Glock 17 Gen 3 po kilku zmianach. To pełna konfiguracja zbudowana pod konkretny sposób używania.
Dla mnie najważniejsze jest to, że ten pistolet nadal pozostaje Glockiem. Nie próbowałem zrobić z niego czegoś, czym nie jest. Chciałem zachować prostotę i przewidywalność tej platformy, a jednocześnie poprawić te elementy, które w moim przypadku miały znaczenie. Glock Brazil lvl 3 jest więc Glockiem zrobionym pode mnie.
Jeżeli interesuje Cię tuning pistoletu Glock, praca z kolimatorem, Holosun 507 Comp, Cerakote DFL, stippling, sprężyny do Glocka albo dobór kabury do pistoletu z optyką i latarką, film o Glock Brazil lvl 3 jest naturalnym uzupełnieniem tego artykułu.
To był końcowy etap modyfikacji brazylijskiego Glocka. Projekt, który zaczął się od pomysłu na rozwój zwykłego Glocka 17 Gen 3, a skończył jako kompletna platforma treningowa zbudowana wspólnie z partnerami, którym jeszcze raz dziękuję za udział w całym cyklu.

